Magia wigilijnych tradycji

20 grudnia 2017

Święta to wspaniały czas – pełen ciepła i zrozumienia, rodzinnej atmosfery i zwyczajów sięgających odległych czasów. Tradycje, które są kultywowane do dziś, dodają Bożemu Narodzeniu magii i sprawiają, że w szczególny sposób celebrujemy te radosne dni. Mówi się, że jaka Wigilia taki cały rok… Dlatego zapraszamy do lektury o wigilijnych zwyczajach i przesądach!

W wigilijny poranek…

Nie ma leniuchowania! I to nie tylko dlatego, że w ciągu dnia wszystkich domowników czeka dużo pracy i przygotowań do wieczornego świętowania. Jeżeli chcesz sobie zapewnić w przyszłym roku dobre samopoczucie i dużo energii, powinieneś wstać z samego rana i wziąć zimną kąpiel z dodatkiem… monety, która będzie gwarantem stabilności finansowej. Wigilijny poranek jest również istotny ze względu na tradycję katolicką. Wczesnym rankiem należy wybrać się na Mszę, tzw. roratnią, aby zabrać z kościoła światło, które harcerze przywożą prosto z Betlejem – jest to symboliczne zaproszenie do swojego domostwa mającego się narodzić wieczorem Jezusa. Tradycyjnie od światła betlejemskiego przypala się świecę, którą później stawia się na stole wigilijnym.

Z dawnych wierzeń przetrwał jeszcze jeden ciekawy przesąd. Warto zwracać uwagę, kto pierwszy nas odwiedzi w wigilijny poranek. Jeśli będzie to mężczyzna – najlepiej młody - przyszły rok z całą pewnością będzie szczęśliwy, jeżeli kobieta – cóż, podobnież pech gwarantowany!

A w ciągu dnia…

Żadnych złości! Jeżeli chcesz, żeby przyszły rok upłynął Ci w radości, musisz się tego dnia postarać – bądź życzliwy i uśmiechnięty. Nie daj się nerwom i nie kłóć się z bliskimi – to nigdy dobrze nie wróży!

Ciekawy przesąd dotyczy też odpoczywania tego dnia – w żadnym wypadku nie należy ucinać sobie drzemki czy robić przerwy w ferworze przygotowań. Dlaczego? Ponoć może to przyciągnąć chorobę. I uważaj, żeby się nie skaleczyć lub nie zrobić sobie żadnej krzywdy – wszelkie choroby w czasie Świąt nasi przodkowie odbierali jako zapowiedź kłopotów ze zdrowiem w następnym roku.

Jeszcze rada ogólna – tego dnia nie szyj, nie zaszywaj, nie ceruj! Jak na wigilijnym obrusie pojawi się jakieś rozdarcie, zostaw – chyba nie chcesz, żeby przyszły rok minął Ci na naprawianiu wszystkiego i łączeniu końca z końcem?

Gdy pojawi się pierwsza gwiazda na niebie…

Czas na wspólną wieczerzę. Tak naprawdę dopiero przy wigilijnym stole dzieją się prawdziwe cuda, a zwyczaje i przesądy mają największą moc. Oprócz tradycyjnych obrzędów, takich jak przeczytanie właściwego fragmentu Biblii dotyczącego narodzin Jezusa, przełamanie się opłatkiem, złożenie życzeń, rozpakowanie wyczekiwanych prezentów czy wspólne kolędowanie jest mnóstwo innych wierzeń i zwyczajów, które warto znać.

Do dziś praktykuje się podkładanie pod biały obrus sianka, a pod talerzyki drobnych monet, co ma zapewnić dobrobyt. I choć pieniądze nie są w życiu najważniejsze, to jednak lepiej je mieć – chociażby po to, by móc realizować marzenia ;-) Niektórzy po zjedzeniu karpia wrzucają do portfela łuski, które także mają gwarantować to, że zawsze coś tam nam będzie brzęczeć i szeleścić.

Na pewno wiesz, że przy wigilijnym stole powinno zostawić się jedno wolne nakrycie. A czy wiesz dlaczego? Po pierwsze – gościnność, nigdy nie wiadomo, czy do drzwi nie zapuka ktoś potrzebujący. Po drugie – tradycyjnie mówi się, że podczas wieczerzy wigilijnej pojawiają się dusze bliskich zmarłych. To właśnie dla nich zostawia się wolne miejsce przy stole.

Ano właśnie, skoro już jesteśmy przy stole… Koniecznie musisz spróbować dwunastu tradycyjnych potraw, aby żadnej z nich nie zabrakło w przyszłym roku! Po trochu, po trochu, ale wszystkich, żeby niczego nie brakowało przez następne 365 dni. Liczba potraw jest oczywiście symboliczna – odnosi się do dwunastu Apostołów, a także do dwunastu miesięcy. Wigilijne menu to też ogrom tradycji! Przede wszystkim powinno być postnie, stąd też na stole goszczą ryby, barszcz czerwony z uszkami, w których często ukrywa się monetę na szczęście, pierogi, kapusta z grzybami, kutia, piernik, kompot z suszu, groch, ziemniaki z olejem lnianym i wiele innych specjałów, które w ten wieczór smakują naprawdę wyjątkowo. A zapachom nie ma końca… One też dodają Świętom tej magicznej aury!

I punkt kulminacyjny – Pasterka. Choć oczy się kleją i zmęczenie daje się we znaki, wciąż popularne jest chodzenie na bożonarodzeniową Mszę odprawianą o północy. Gdy domownicy wychodzą, wtedy dopiero zaczynają się istne harce… Zwierzęta plotkują, jak to w tym roku były traktowane - dlatego warto i o nich pamiętać w tym szczególnym dniu!

Życzymy udanych przygotowań do Świąt - pamiętaj o zwyczajach i tradycjach, które dodadzą świętowaniu wspaniałej aury. A jeżeli jeszcze jesteś na tropie wymarzonych prezentów dla bliskich, zajrzyj tutaj - pamiętaj o możliwości skorzystania z oferty Last Minute (voucher PDF, który w minutę od złożenia zamówienia, trafi do Twojej skrzynki mailowej).

OBSERWUJ NAS
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Korzystaj z promocji i nowości!