Kolacja sushi dla dwojga – rytuał smaku, który zapragniesz powtórzyć!

25 sierpnia 2016

Ponownie zespół Katalogu Marzeń podjął się testowania oferowanych przez siebie prezentów-przeżyć! Tym razem pojawiłyśmy się w warszawskiej restauracji sushi – Koku Sushi. Jeśli do tej pory nie jesteś fanem japońskich przysmaków, po wizycie w tej klimatycznej  restauracji, zostaniesz ich oddanym fanem!

Obie z Anią przepadamy za sushi! Osobiście jestem wielką fanką odkrywania nowych smaków – gdy tylko gdzieś blisko mojego domu otworzy się jakaś nowa knajpka, idę tam i testuję. Jako orędowniczka zdrowego żywienia, najczęściej wybieram się właśnie na sushi. Całkiem dobrze znam położone w centrum Warszawy restauracje, tzw. susharnie, więc udając się do położonego na Ursynowie Koku Sushi, nie spodziewałam się przeżyć dużego zaskoczenia. W jak wielkim byłam błędzie, zrozumiałam, gdy tylko przekroczyłam próg restauracji. W gustownie urządzonym lokalu panowała relaksująca cisza i spokój. Delikatna muzyka przeplatała się ze cichymi rozmowami gości, podczas gdy załoga Koku Sushi w skupieniu i dobrym humorze, z precyzją przygotowywała świeże, japońskie specjały.

W niedługim czasie podeszła do nas uśmiechnięta kelnerka z dwoma menu. Poprosiłyśmy ją o wyjaśnienie poszczególnych pojęć i metod przygotowywania niektórych, nieznanych nam jeszcze potraw. Wkrótce też mogłyśmy się przekonać na własne oczy, jak powstaje nasza kolacja.  Załoga restauracji pracuje w tzw. otwartej przestrzeni, dzięki czemu goście mogą obserwować proces powstawania zamówionych przez nich dań i zyskują pewność, że użyte przez kucharzy składniki są najwyższej jakości – świeże i zdrowe.

- Natalia z Katalogu Marzeń

Koku Sushi zachwyca  już od progu, wystarczy wejść do środka, aby poczuć się spokojnie, przyjemnie i mimo egzotycznej kuchni, swojsko. Już na samym wstępie oczarował mnie piękny wystrój i  wielkie akwarium na ścianie, w którym spokojnie pływały kolorowe rybki.

Sushi jest dla mnie całkiem nowym odkryciem, wspólną przygodę rozpoczęliśmy dopiero rok temu i od tamtej pory często staram się wyrabiać „dobry smak” w różnego rodzaju restauracjach sushi, słynących w okolicy jako najlepsze. Po wizycie z Katalogiem Marzeń już wiem, że dla mnie najlepsze sushi w Warszawie jest właśnie w Koku Sushi. Mimo że restauracja jest położona z dala od zgiełku miasta, naprawdę warto się tam udać, by z satysfakcją móc stwierdzić, że „to jest dokładnie TO”.

Po złożeniu zamówienia jako pierwsza na stół wkroczyła „Zielona Lemoniada”  i nie była to zwykła lemoniada, ale lemoniada, która zasługuje na wyróżnienie. Soczysto zielony kolor zdecydowanie przykuwał wzrok, ale mimo to smak okazał się najwyraźniejszym atutem. Połączenie zielonej herbaty, soku cytrynowego, lichi i mięty sprawiło, że… Mogłabym pić ją hektolitrami!

Przyglądając się przygotowaniom dania głównego, nasz pierwszy głód zaspokoiłyśmy Spring Rollsami, które były dla nas zupełną nowością (nigdy wcześniej nie miałyśmy z nimi styczności) i kolejnym już pozytywnym zaskoczeniem.

Danie główne, czyli Zestaw Sushi, doskonale ukoronowało naszą ucztę. Ze względu na to, że mamy trochę różne upodobania, skusiłyśmy się na zestaw zawierający:
- futomaki z łososiem teriaki,
- odwrócone hosomaki z łososiem i awokado
- odwrócone hosomaki z krewetką w tempurze.
Okazało się, że niezwykle apetyczny sposób podania skusił nas do pokonania naszych uprzedzeń, bo koniecznie chciałyśmy chociaż spróbować każdej rolki, a nie tylko tych ulubionych, jak początkowo zakładałyśmy.


Podsumowując – aby poczuć się jak w niebie i jednocześnie mieć „niebo w gębie”, wystarczy udać się na naszą kolację sushi w Warszawie. Zapewniamy, że klimat i jedzenie sprawi, że po takiej kolacji będziecie zrelaksowani, dobrze najedzeni, zadowoleni i… już zaczniecie planować kolejną wizytę w tej susharni!

- Ania z Katalogu Marzeń

TAGI:
Komentarze (0)

Brak komentarzy, bądź pierwszy - skomentuj powyższy tekst.

Twój komentarz
OBSERWUJ NAS
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Korzystaj z promocji i nowości!