Z życia Katalogu Marzeń

17 października 2017

Emocje w Adventure Park Kolibki

Adventure Park Kolibki

Uwielbiamy przygody, a przygody uwielbiają nas. A jeszcze bardziej lubimy testować marzenia z naszej oferty. Na własnej skórze doświadczamy, że nasza praca to nie tylko osiem godzin w biurze, ale wspaniała misja i dawanie ludziom niezapomnianych przeżyć, których same mamy możliwość doświadczać.  Zapraszamy na relację z naszego wypadu integracyjnego do Trójmiasta!

Na początku odwiedziłyśmy Adventure Park Kolibki w Gdyni, czyli prawdziwą kopalnię emocji zarówno dla dużych, jak i małych marzycieli. Co tam robiłyśmy?

#Off-road, czyli ujarzmianie czterokołowej bestii

Wydeptane ścieżki nie są dla nas, dlatego organizatorzy przygotowali dla nas off-road. W dosłownym tłumaczeniu off-road oznacza „poza drogą”, a więc poza utwardzoną powierzchnią. Na miejscu czekał na nas specjalnie przygotowany samochód terenowy 4x4, którym miałyśmy przemierzyć leśny szlak. Widok zabłoconego auta zapowiadał, że zabawa będzie naprawdę przednia!

Na początku instruktor opowiedział nam krótką historię off-roadu, przytoczył kilka ciekawostek z życia miłośnika jazdy terenowej, ale przede wszystkim objaśnił, jak działa auto i jak poruszać się nim w trasie. Opanowanie podstaw prowadzenia samochodu terenowego jest wyzwaniem – pewnie dlatego sama jazda sprawia tyle frajdy.  Należy pamiętać, że auto jest niesamowicie czułe i reaguje nawet na delikatne wciśnięcie pedału gazu. Ważne i do zapamiętania! Zjeżdżając z góry nie wciskamy sprzęgła – wtedy samochód toczy się własnym tempem, dzięki czemu nie stracimy nad nim kontroli w ekstremalnych warunkach terenu. I bez obaw – na miejscu pasażera zawsze siedzi instruktor, który dba o bezpieczeństwo i komfort jazdy.

Nasze wrażenia? Prowadzenie tak wielkiego wozu po niestabilnej i błotnistej nawierzchni to nie lada wyzwanie! Szczególnie emocjonujące były zjazdy z górki oraz ostre zakręty. Ujarzmienie takiej potężnej bryki na leśnej, ekstremalnej drodze to naprawdę emocjonująca zabawa – jak widać nie tylko dla mężczyzn! 

Adventure Park Kolibki

#Jazda quadem, czyli dreszczyk emocji

Rozbudzone emocjami po off-roadzie od razu zmieniłyśmy pojazd – tym razem każda z nas przywdziała kask i dosiadła quada. W pozoru maszyny wyglądały dosyć niewinnie… Jednak gdy instruktor odpalił silnik, rozległ się ryk prawdziwego mechanicznego lwa!

Mimo że prędkość należało dostosować do wszystkich uczestniczek jazdy, nie brakowało emocji. Gdy przejeżdżałyśmy przez koleiny, zaschnięte błoto i inne nierówności, quady pochylały się pod niepokojącym kątem, jednak szybko okazało się, że są naprawdę stabilnymi maszynami, które radzą sobie w trudnych warunkach terenu. Co prawda serce biło troszkę szybciej i trzeba było  balansować ciałem, aby utrzymać równowagę, jednak to wszystko dodawało emocji i adrenaliny, które zdecydowanie polecamy!

Nasze wrażenia? Uwierz, że po jeździe quadem naprawdę można mieć zakwasy!

#Park linowy, czyli adrenalina na wysokości

Po emocjach na quadach udałyśmy się na przygodę do parku linowego. Na początku musiałyśmy przejść krótką trasę testową złożoną z kilku mini zadań. Służyła ona nauce odpowiedniego używania karabińczyków i oswojeniu się z wysokością. Phi, ale co to dla nas - każda przeszła test celująco! Kiedy wspięłyśmy się już na właściwą trasę, szybko zrozumiałyśmy, dlaczego parki linowe dostarczają tyle pozytywnych emocji. Adrenalina wzrosła, gdy tylko znalazłyśmy się na właściwej wysokości.

Trasa złożona była z drewnianych podestów zamontowanych w koronach drzew na wysokości 10-20 metrów. Pierwszym wyzwaniem było więc przezwyciężenie naturalnego lęku przed wysokością. Później czekały nas kolejne przeszkody - wiszące belki, mosty tybetańskie, poziome drabiny, zjazdy kolejką amerykańską, tyrolka i wiele innych.

Nasze wrażenia? Po takiej przeprawie duma rozpiera każdego akrobatę i... spokojnie można odhaczyć trening rąk ;-)

Adventure Park Kolibki

#Skok, czyli jeden krok i 15 metrów w dół

Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest postawić  krok i skoczyć z 15 metrów? Ci, którzy kochają smak adrenaliny na pewno tak. My chętnie realizujemy marzenia o lataniu, dlatego gdy zobaczyłyśmy minę śmiałka, który w istnej euforii huśtał się na bungee-lince i emocjonował skokiem, od razu zapragnęłyśmy spróbować tego samego.  A zatem dalej po drabince na górę!

Tam, na podeście w koronach drzew, instruktor instruuje o zasadach bezpieczeństwa i o tym, jak przebiega skok. A zasady są banalne... 3...2...1... Dajesz krok i skok! Swobodne spadanie trwa krótko, jednak uśmiech nie schodzi z buzi przez długi czas od momentu wylądowania na ziemi.

Nasze wrażenia? Mega ekscytacja i poczucie wolności w krystalicznej postaci – warto tego doświadczyć!

Apetyt rośnie w miarę jedzenia!

Podczas kilku godzin spędzonych w tak emocjonujący sposób, naprawdę zgłodniałyśmy! Na szczęście zespół pracujący w Kolibkach przygotował nam miejsce na ognisko. Były kiełbaski, chlebek, przepysznościowy smalczyk i soczyste ogórki, mniam! Taki posiłek idealnie wpasował się w nasz survivalowy dzień pełen przygód. Dopiero gdy siadłyśmy do pieczenia kiełbasek, poczułyśmy, że jesteśmy zmęczone... Ale bardzo szczęśliwe i rozemocjonowane!

Jeżeli będziecie wybierać się do Gdyni, Adventure Park Kolibki polecamy z całego serca. Wspaniałe okoliczności przyrody oraz moc atrakcji, które tam czekają, zagwarantują fantastycznie i przede wszystkim aktywnie spędzony czas na łonie natury. Nasza integracja wypadła naprawdę pomyślnie – naszemu Partnerowi dziękujemy za wspaniałe przyjęcie, opiekę i profesjonalną organizację.  

dodaj komentarz
x
  • Uzupełnij formularz

  • *pola wymagane

KOMENTARZE (0)

Brak komentarzy, bądź pierwszy - skomentuj powyższy tekst.

PŁATNOŚCI OBSŁUGUJĄ

Payu.pl

PRZESYŁKI DOSTARCZAJĄ

Poczta Polska DHL InPost