Z życia Katalogu Marzeń
08 lutego 2018

10 pytań o Floating

10 pytan: floating

1. Czym jest właściwie Floating?

Wybrałem Floating, bo bardzo lubię poznawać nowe rzeczy i generalnie jestem bardzo ciekawy nowych wrażeń. Jeszcze przed wybraniem Floatingu, czytałem o nim wcześniej i dowiedziałem się m.in. że są 2 rodzaje kabin do Floatingu. Jedne przypominają dużą wannę z „pokrywką”, a drugie są małymi pokojami. Gdy wszedłem, sympatyczna Pani zapytała mnie, czy byłem już na Floatingu, odpowiedziałem – zgodnie z prawdą - że nie. Założyłem klapki, a Pani zaprowadziła mnie do pokoju, który był po prostu bardzo przestronną łazienka z prysznicem, umywalką, lustrem i toaletą. Jedyną różnicą było tylko to, że oprócz drzwi wejściowych były również drugie niecodzienne drzwi w ścianie po prawo. Pani otworzyła drzwi - buchnęła z nich para i zobaczyłem ciemno-niebieskie światło. Pani wskazała dwa przyciski i wyjaśniła, że jeden jest od zapalania i gaszenia niebieskiego światła, a drugi to przycisk alarmowy, który w każdej chwili (gdy będę potrzebował pomocy) mogę nacisnąć.

Dostałem też dokładne instrukcje dotyczące przebiegu tej sesji – sesja zaczyna się muzyką, po 10 minutach muzyka cichnie i na ostatnie 5 minut muzyka włącza się ponownie, by poinformować o końcu sesji. Dostałem również zalecenie, żeby rozluźnić wszystkie mięśnie i śmiało pozwolić głowie się zanurzyć, bez obawy o to, że twarz zaleje mi się wodą.

Tak się zainteresowałem tym co widzę, że nie zapamiętałem od razu tego, co przekazała mi Pani z obsługi! Na szczęście była również pisemna instrukcja i mogłem sobie wszystko przypomnieć.

2. Jakie uczucia towarzyszyły Ci podczas sesji Floatingowej?

Przed samym Floatingiem wziąłem prysznic, napiłem się wody, która była dla mnie przygotowana. Wszedłem do kabiny do Floatingowej i zamknąłem za sobą drzwiczki. Było ciemno, ale niebieskie światło sprawiało, że wszystko można było dostrzec. Intensywna, unosząca się w kabinie para miała przyjemny aromat.

Kabina była przestronna, sufit był wysoki. Woda sięgała mi do połowy łydki, była przyjemnie ciepła i - co mnie zaskoczyło – wydawało mi się, że jest bardziej śliska od zwykłej wody. Usiadłem na dnie, a moje nogi od razu uniosły się do góry. Totalnie mnie to rozbawiło.  Położyłem się na plecach bez obaw, bo czułem, że floatingowa woda mnie swobodnie uniesie. Tak też było. Czułem się jak na doskonałym łóżku. Nogi i ręce swobodnie mi się rozsunęły. Zabawne było, że gdy miałem rękę wierzchem dłoni do góry to rozluźniona ręka automatycznie przysuwała mi się do ciała, a gdy miałem rękę skierowaną wewnętrzną częścią dłoni do góry to swobodna ręka od razu oddalała się od moje tułowia. Po zakończeniu eksperymentów i uspokojeniu swojego entuzjazmu, starałem się maksymalnie rozluźnić i skoncentrować na oddechu. Po chwili słyszałem tylko swój oddech i bicie swojego serca. Niesamowite uczucie - bycie zupełnie odciętym od dźwięków, obrazów i odczuwania ciepła bądź zimna – temperatura była doskonała. Wyobrażałem sobie, że dryfuję w przestrzeni kosmicznej.

3. Ile trwa taka sesja?

Całość trwa około 60 minut. Wcześniej wydawało mi się, że godzina to całkiem długo jak na leżenie prawie bez bodźców sam ze sobą, ale ten czas minął mi zaskakująco szybko i bynajmniej nie dlatego że usnąłem! Muzyka zaczęła grać, dając mi znak o tym że błogie chwile dobiegają końca. Powoli wstałem i jeszcze raz usiadłem, bo strasznie bawiło mnie to uczucie, kiedy nogi wyskakują mi do góry.

Wyszedłem wziąłem prysznic, ubrałem się i wyszedłem. Pani zapytała mnie o wrażenia - odpowiedziałem, że jestem zachwycony.

4. Jak należy przygotować się do Floatingu? Co ze sobą wziąć?

Według vouchera: klapki, ręcznik. Wziąłem, co trzeba - niczego nie brakowało.

6. Jakie uczucia towarzyszyły Ci po wyjściu?

Na przystanek szedłem z wielką przyjemnością, czułem się rozluźniony, ale też jakby bardziej skoncentrowany na tym, gdzie jestem i co robię. Moje myśli nie biegły jak zwykle w nieznanym mi kierunku. Byłem zrelaksowany. Czułem się, jakby mój umysł był bardziej…ostry. Jak po wypiciu podwójnej kawy w leniwy poranek, tylko, że bez dudniącego serca od nadmiaru kofeiny.

5. Komu poleciłbyś Floating?

Poleciłbym tym, którzy potrzebują relaksu, czują się zmęczeni lub po prostu lubią doświadczać nowych rzeczy. Na pewno tym, którzy uczą się medytować i ciągle coś ich rozprasza. Podczas Flotingu możecie być pewni, że sąsiad nie zacznie nagle wiercić dziury w ścianie, nie usłyszycie też płaczu dziecka, trzaskających drzwi. Nie zaskoczy Was też jak bardzo głośne może być chodzenie w szpilkach sąsiadki z góry, która rano szykuje się do pracy – chyba nie ma lepszego miejsca do medytacji!

6. Co zaciekawiło Cię we Floatingu?

Wybrałem Floating, bo samo słowo poznałem całkiem niedawno i właśnie to mnie zaciekawiło.

7. Komu podarowałbyś voucher na Floating?

Floating kupiłbym siostrze i bratu na prezent, bo tak jak ja lubią poznawać nowe rzeczy. Kupiłbym również mamie, na pewno doceni taką formę relaksu.

8. Jak sądzisz, czy regularne sesje Floatingu miałyby wpływ na Twoje codzienne funkcjonowanie?

Bez wątpienia regularne sesje miałyby na mnie pozytywny wpływ. Byłbym bardziej rozluźniony, bardziej zrelaksowany i łatwiej przychodziłaby mi koncentracja. Już po pierwszej sesji poczułem drobną zmianę, kolejne na pewno miałyby wpływ na mój tryb życia.

9. Czy powtórzysz kiedyś Floating?

Na pewno powtórzę jeszcze Floating! Następnym razem spróbuję sesji od razu po treningu, ciekaw jestem efektów!

10. W skali od 1-10 jak oceniasz Floating? Dlaczego?

W skali relaksu relaksu: 9/10. Czułem się zrelaksowany w trakcie i po sesji. Fajna sprawa! 

 

Chcesz poznać sekrety realizacji innych atrakcji? Sprawdź, jak bawiła się Ada podczas lotu motolotnią!

PŁATNOŚCI OBSŁUGUJĄ

Payu.pl

PRZESYŁKI DOSTARCZAJĄ

Poczta Polska DHL InPost