o prezentach
Dziś po godzinie 23:00 planowane są prace techniczne. Mogą wystąpić przerwy w działaniu sklepu.
X

Takiego tłustego czwartku nikt się nie spodziewał

Data aktualizacji: 2026-02-13

Tłusty Czwartek 2026 w Katalogu Marzeń zapamiętamy na długo. I wcale nie przez rekordową liczbę kalorii, ale przez ilość dobrej energii, którą wspólnie wyzwoliliśmy. Najsłodsze święto w roku zamieniliśmy w okazję do pomagania.

Efekt? Nasza skarbonka zapełniła się kwotą 2070 zł, a my dziś z trudem wstajemy z krzeseł. Ale wiecie co? Każdy zakwas był tego wart.

Zasada była prosta: Wy pomagacie, my się pocimy.

Umówiliśmy się z Wami, że każde wpłacone 50 zł na rzecz Fundacji Herosi uruchamia w naszym biurze alarm sportowy. I nie było taryfy ulgowej!

Pprzerywaliśmy pracę, by zrobić mały trening. Pompki, przysiady, pajacyki, a nawet podciąganie na drążku – wszystko, by "odpracować" Wasze wielkie serca.

To był szalony dzień. Balansowaliśmy między odpisywaniem na Wasze maile, realizacją zamówień a walką z grawitacją na biurowej podłodze. Tempo było zawrotne, ale każda kolejna złotówka dawała nam kopa lepszego niż podwójne espresso (i pączek z różą razem wzięte).

Licznik dobra: 2070 zł dla Herosów

Nasze hasło – „Razem łatwiej pączkować radość” – nie jest przypadkowe. W Katalogu Marzeń wierzymy, że wspólnymi siłami można przenosić góry. Dzięki Waszemu zaangażowaniu zebraliśmy 2070 zł. To realna pomoc, która popłynie prosto do podopiecznych Fundacji Herosi.

O naszą motywację (i relację w mediach społecznościowych) zadbała Klaudia Bogusz. Kiedyś część naszego zespołu, dziś podróżniczka, która udowadnia, że marzenia należy spełniać codziennie. Jej energia i Wasz doping sprawiły, że daliśmy radę, mimo że pod koniec dnia nogi nam drżały.

Dla nas był to też genialny teambuilding. Ból mięśni mieszał się z euforią i śmiechem. Bo pomaganie po prostu wyzwala endorfiny.

Znasz Herosów?

Wszystkie te krople potu miały jeden cel. Fundacja Herosi od lat wykonuje tytaniczną pracę na rzecz dzieci z chorobami nowotworowymi.
To prawdziwi bohaterowie codzienności: kupują sprzęt ratujący życie, wspierają rodziny, ale też – co jest nam szczególnie bliskie – spełniają marzenia małych pacjentów, odczarowując szpitalną rzeczywistość. Jesteśmy dumni, że mogliśmy dołożyć do tego swoją cegiełkę.

Dziękujemy, że byliście z nami 
Choć Tłusty Czwartek już za nami, a my powoli odzyskujemy władzę w mięśniach, dobro wciąż pączkuje. Jeśli ominęła Was nasza relacja live, zbiórka jest wciąż otwarta – możecie wpłacać pieniądze do końca weekendu.

Dziękujemy za każdą złotówkę, każdy komentarz i wspólną zabawę. Pokazaliście, że społeczność Katalogu Marzeń to ludzie o wielkich sercach.

Obserwujcie nas uważnie, bo to na pewno nie ostatnia taka akcja. W końcu... razem łatwiej spełniać marzenia! 

Jeżeli tekst Cię zaciekawił, podziel się nim z innymi!
Przewodniczka ds. Marzeń
Uwielbiam oglądać wschód słońca z kubkiem mocnej kawy i w dobrym, kocim towarzystwie. Dzielę marzenia na te małe, które staram się spełniać codziennie. Zaliczam do nich drobne przyjemności, dobrą literaturę, wciągające seriale i pyszne jedzenie. Marzenia przez duże "M" to z kolei podróże, najlepiej takie, które gwarantują zastrzyk adrenaliny.

Data publikacji: 2026-02-13