o prezentach

Jak zdobyć Kilimandżaro? Wszystko, co warto wiedzieć przed wyprawą

Ocena artykułu: 5/5(15 opinii )
Data aktualizacji: 2022-03-21

Marzy Ci się zdobycie Kilimandżaro? Nie wahaj się dłużej! Z pomocą Katalogu Marzeń zdobyłam ten szczyt w lutym 2022. Zebrałam w tym artykule wszystko, co warto wiedzieć przed podjęciem decyzji o tym trekingu. Sprawdź, jak się spakować, co zabrać, kiedy lecieć na Kilimandżaro. Już teraz trzymam kciuki! Wyślij mi później zdjęcie ze szczytu!

Kilka słów o Kilimandżaro

Najwyższa góra Afryki znajduje się na terenie Parku Narodowego Kilimanjaro. Jego powierzchnia jest równa powierzchni europejskiego miasta, na przykład niemieckiego Hamburga. Kilimandżaro to samotny masyw. Zachwyca swoim majestatem, wprost wyrastając z otaczających je płaskich terenów. Kilimandżaro ma trzy wierzchołki — pozostałości po starych wulkanach. Szczyt Uhuru na wulkanie Kibo (Kilimandżaro) – 5895 m n.p.m., Mawenzi – 5150 m n.p.m., Shira – 3940 m n.p.m.

Szczyt Uhuru stanowi najwyżej położone miejsce w Afryce. Kilimandżaro jest jednocześnie najwyższym samotnym masywem górskim na świecie oraz jednym z największych globalnych wulkanów. To także jedyne miejsce na kontynencie, gdzie śnieg leży przez cały rok. Po raz pierwszy w historii szczyt zdobyli Hans Meyer i Ludwig Purtscheller w 1889 roku. Pierwszym Polakiem na szczycie był zoolog Antoni Jakubski (1910). I choć współcześnie co roku średnio 35 000 osób próbuje poskromić tę górę, sukces osiąga tylko 65%. Dlaczego?

Czy Kilimandżaro jest trudne do zdobycia?

Wejście na Kilimandżaro nie wymaga żadnych umiejętności technicznego wspinania. Wybierając jedną z najpopularniejszych dróg (Machame lub Marangu, o tym niżej), rąk musimy użyć może dwukrotnie. Wejście na Kilimandżaro to treking. Trudności nie stanowią wyzwania techniczne, a długość marszu i duża wysokość. Szczególnie ona bywa wyzwaniem dla miłośników gór marzących o szczycie.

Początek trasy Machame. Temperatura wynosi około 20 stopni. To ostatni tak ciepły moment :)

Choroba wysokościowa na Kilimandżaro

Szczyt Uhuru ma 5895 m n.p.m. W Polsce najwyżej położone miasto to Zakopane — ostatnie zabudowania mieszkalne kończą się mniej więcej na wysokości 1126 m n.p.m., a w większości i tak żyjemy dużo niżej. Różnica wysokości jest ogromna! Dlatego tak ważne jest sprawdzenie możliwości swojego organizmu oraz odpowiednie przygotowanie na ekspozycję na dużą wysokość. Warto wybrać się wcześniej choć raz na wysokość przekraczającą 4000 m n.p.m., na przykład w Alpy.

Choroba wysokościowa to bardzo obszerne zagadnienie. To zespół chorobowy wynikający z przebywania na dużej wysokości i ograniczonej ilości tlenu. Jej objawy możemy poczuć nawet na wysokość 1500 m n.p.m. Tak, zdarzają się przypadki choroby wysokościowej nawet w Tatrach! Pierwsze objawy to zwykle ból głowy, brak apetytu, zmęczenie, bezsenność. Podczas zdobywania gór wysokich musisz bacznie obserwować swój organizm. Lekceważenie objawów choroby wysokościowej może prowadzić do obrzęku płuc i śmierci!

Rola aklimatyzacji na Kilimandżaro

Nie chcę Cię straszyć! Góry to moja pasja. Uwielbiam dosłownie wszystko, co z nimi związane. Planowanie, wyznaczanie tras na mapach, pakowanie, olbrzymi wysiłek fizyczny, zmiany pogody, ludzi zakochanych w górskim powietrzu i krajobrazach, spanie w namiocie. Jednak nie ma co ukrywać, że góry to niebezpieczne hobby. Kontuzje, złamania, upadki, obrzęki płuc. Nie trzeba panikować, ale warto być świadomym ryzyka i jak najlepiej się przygotować, aby go uniknąć!

Podejście na Kilimandżaro jest łatwe technicznie. Wyzwaniem jest wysokość. Najlepszym przygotowaniem do ekspozycji na nią jest aklimatyzacja. Dlatego wybrałam drogę Machame — jest dłuższa niż najpopularniejsza droga Marangu. Gwarantuje jednak dodatkowy dzień aklimatyzacji. Aklimatyzacja to proces, rodzaj adaptacji, kiedy dajemy organizmowi czas, aby przystosował się do nowych dla niego warunków klimatycznych. Im wyżej, tym niższe ciśnienie, tym powietrze jest bardziej rozrzedzone i zawiera mniej tlenu.

Firmowe kolory Katalogu Marzeń w drodze do ostatniego obozu - Barafu Camp. Uśmiech i okulary przeciwsłoneczne skutecznie ukrywają zmęczenie!

Dlaczego wybrałam Kilimandżaro? Trochę prywaty :)

Cały wolny czas spędzam w górach lub na sztucznej ścianie. Ciągnie mnie jednak wysokość — chciałam przetestować się w nowych warunkach. Do tej pory moim najwyższym szczytem było tajwańskie Yu Shan (3952 m n.p.m.) Dwa lata temu wygrałam w konkursie wejście na Kazbek. Chciałam w jednej wyprawie wejść od razu na Elbrus. Niestety pandemia pokrzyżowała moje plany (mam wrażenie, że to ostatnio jeden z najpopularniejszych zwrotów w moim otoczeniu ;)). Swój zapał skierowałam więc na Kilimandżaro. Na dodatek mój pracodawca postanowił wesprzeć mnie w spełnieniu tego marzenia, co widzisz na zdjęciu głównym tego artykułu :)

Z perspektywy czasu bardzo się cieszę, że pierwsze było Kilimandżaro. Jest łatwiejsze technicznie i nieco „cieplejsze” niż Elbrus. Choć Elbrus i Kazbek oczywiście dalej pozostają na mojej liście marzeń :)

Jaka jest pogoda na Kilimandżaro?

Skoro już powiedziałam, że Kilimandżaro jest cieplejsze niż Elbrus… Trudno porównywać te góry. Pomimo podobnej wysokości, panuje na nich zupełnie inny klimat. O Elbrusie więcej powiem, jak już go zdobędę :) A kiedy jechać na Kilimandżaro? W Polsce mamy cztery pory roku. W Tanzanii wyróżniamy porę suchą i deszczową. Pora sucha obejmuje styczeń-marzec oraz czerwiec-wrzesień. To najchętniej wybierane przez turystów miesiące. Wybrałam luty. Padało codziennie, jednak tylko koło południa, przez maksymalnie godzinę.

Na 7 dni trekingu ulewa złapała nas 1 raz, ale padało tak intensywnie, że buty przemokły praktycznie całej grupie. Rankiem zwykle świeciło słońce, miło ogrzewając twarze po wychyleniu z namiotu. Kilimandżaro jest samotnym masywem, tworzy więc własny mikroklimat. Jest dosyć wilgotno, a pogoda jest zmienna. Szczyt w jednej chwili jest zasłonięty chmurami, aby za moment pięknie odcinać się na tle błękitnego nieba. Trzeba być gotowym na deszcz, śnieg i grad.

W niższych partiach częściej spotkamy deszcz, jednak ostatnim obozie i podczas ataku szczytowego doświadczyliśmy burzy śnieżnej i gradu. Na zdjęciu lodowiec w okolicy szczytu Uhuru. Niesamowite widoki!

Kilimandżaro — jaką drogą wejść na szczyt?

Na szczyt Uhuru prowadzi 6 oficjalnych dróg: Marangu, Rongai, Lemosho, Shira, Umbwe i Machame. Droga zejściowa jest jedna. Według mojej aktualnej wiedzy, pozwolenia na pozostałe szczyty nie są wydawane. Rongai jest najłatwiejszą drogą, ale najbardziej popularne są Marangu (Coca-Cola Route) i Machame (Whisky Route). Wybrałam Machame, bo choć jest najbardziej stroma, to jej długość (około 60 km) gwarantuje 6-7 dni wygodnego trekingu. To dłużej niż Marangu, ale mnie zależało na dobrej aklimatyzacji. Poza tym Machame jest uznawana za najpiękniejszą drogę. Rzeczywiście gwarantuje niesamowite widoki niczym z innej planety!

Kilimandżaro — wyprawa z agencją czy solo?

Wszystkie dotychczasowe wyjazdy organizowałam sama. Tym razem zdecydowałam się na skorzystanie z agencji wysokogórskiej. Dlaczego? Chciałam zaoszczędzić czas, który musiałabym przeznaczyć na organizację. Urlop nie jest z gumy :) Poza tym, wśród moich znajomych nie znaleźli się chętni na wyjazd. W pojedynkę koszty byłyby przytłaczające. Nie znam też żadnej lokalnej tanzańskiej agencji, której wiarygodność ktoś mógłby potwierdzić. Zależało mi na pewnym ubezpieczeniu i rzetelnej opiece, gdyby na przykład mój organizm bardzo źle zareagował na wysokość.

Pamiętaj, że na Kilimandżaro trzeba iść z lokalnym przewodnikiem. Nie musisz korzystać z tragarzy ani kucharzy, ale musi być z Tobą co najmniej 1 osoba — zatwierdzony przez organizację Parku Narodowego przewodnik. Wyjechałam z agencją, zaoszczędziłam kilka dni urlopu, nie musiałam martwić się o ciepły posiłek podczas trekingu, miałam zabezpieczenie w postaci doświadczonych przewodników. Początkowo było mi źle z tym, że ktoś niesie mój bagaż główny, kiedy ja mam ze sobą tylko 30l plecak. Działalność turystów na Kilimadżaro daje jednak porterom szansę na utrzymanie rodziny. Z tragarzy korzysta większość himalaistów. Po prostu się z tym pogodziłam.

Formalności przed i przy wjeździe do Tanzanii

Jeśli jedziesz z agencją, wszystkiego dowiesz się od niej. Przed wjazdem do Tanzanii należy wykonać szczepienie na żółtą febrę. Pozostałe szczepienia są opcjonalne. Obowiązuje nas wiza turystyczna, którą można wyrobić przez internet lub otrzymać na lotnisku. Musiałam okazać również dowód pełnego szczepienia na Covid-19 oraz negatywny wynik testu PCR. Te ostatnie informacje mogą oczywiście za jakiś czas ulec zmianie.

Kiedy ktoś pyta "Ale po co się tak męczyć?" - właśnie po to :) Wschód słońca nad Mawenzi, drugim według wysokości wierzchołkiem masywu Kilimandżaro. Zdjęcie wykonane niemal ze Stella Point, do szczytu z tego miejsca zostało około 1,5 godziny marszu.

Jak się przygotować do Kilimandżaro? Czy trzeba być wysportowanym?

Temat rzeka. Każdy z nas jest inny. Moim zdaniem sprawność fizyczna jest bardzo ważna, ale jeszcze ważniejsze jest zdrowe podejście psychiczne. Góry zdobywa się głową — tak mówią. Jest w tym dużo prawdy. Regularnie bywam w Tatrach, również zimą, wspinam się na sekcji wspinaczkowej, uważam się za osobę aktywną fizycznie. Przed wylotem na Kili chodziłam z dociążonym książkami plecakiem po schodach w bloku. :) Miałam jednak kryzys wynikający ze zmęczenia i strachu, że przez nie nie zdobędę szczytu. Naprawdę warto doceniać samą drogę, nie myśleć obsesyjnie o szczycie.

Każdy z nas ma inne uwarunkowania fizyczne — niektórzy lepiej znoszą wysokość, inni gorzej. Tak po prostu. Myślę, że nie warto narzucać sobie samemu presji — zdobycie szczytu ma być przyjemnością, przygodą, a nie walką o życie i zmaganiem się z konsekwencjami zwlekania z zejściem na dół przy objawach choroby wysokościowej. Na pewno nie warto jechać na Kilimandżaro „zza biurka”. Regularna aktywność fizyczna jest bardzo wskazana — bieganie, rower, długie spacery, wycieczki w pobliskie góry, poskramianie schodów w bloku :) Najlepiej umówić się z trenerem, zrobić przekrojowe badania i dobrać rodzaj oraz intensywność aktywności indywidualnie.

Wybierając drogę Machame, trzeba być przygotowanym na spanie w namiocie. Ja to uwielbiam! Ale nie wszyscy podchodzą do spędzania nocy w namiotach z takim entuzjazmem.

Jak się spakować na Kilimandżaro?

Słowo wstępu: mój pobyt w Tanzanii ograniczał się wyłącznie do trekingu na Kilimandżaro. Można go połączyć ze wspaniałym safari w Serengeti czy odpoczynkiem na Zanzibarze. Zanzibar już za mną, safari następnym razem. Mój cały wyjazd z lotami trwał 11 dni. Sam treking 7 pełnych dni. Warto spakować się w duży plecak (około 70 litrów), a najlepiej torbę typu duffel. Miałam ze sobą duffel bag (80-120 l z możliwością regulacji pojemności) oraz plecak podręczny 30 litrów. Łącznie mój bagaż ważył około 23 kilogramów. W drodze powrotnej już 28, więc bardzo doceniłam możliwość regulacji pojemności torby. Doceniłam również jej wodoodporność. Bagaż główny musi być maksymalnie zabezpieczony przed wodą!

Nieoceniona rola porterów na Kilimandżaro

Jak to wygląda w praktyce: przylatujesz do hotelu. Cywilne ubrania i niepotrzebne gadżety zostawiasz w hotelowym depozycie. Rzeczy niezbędne podczas trekingu pakujesz do dużego bagażu. Może on ważyć maksymalnie 15 kilogramów. Tam znajdują się rzeczy, których nie potrzebujesz w ciągu dnia (np. śpiwór, mata, zapasowe przekąski, odzież na zmianę). Bagaż główny niosą porterzy. W bagażu podręcznym masz to, co zwykle na jednodniowej wyprawie w góry: dodatkową warstwę odzieży, rękawiczki, kijki, okulary przeciwsłoneczne, krem z filtrem, przekąski, zapas płynów, kurtkę przeciwdeszczową, ewentualnie termos. Kiedy docierasz do obozu, Twój bagaż główny najczęściej na Ciebie czeka, możesz z niego swobodnie korzystać aż do kolejnego ranka, kiedy przekażesz go porterom.

Lista rzeczy do zabrania na Kilimandżaro

To moja prywatna lista, którą przygotowałam przed wyjazdem. Pamiętaj, aby przygotować się na każde warunki atmosferyczne: słońce, deszcz, śnieg, grad. Weź sprawdzone buty trekingowe, unikaj kupowania nowych zaraz przed wyjazdem. Pamiętaj o lekach. I weź o jedną ciepłą rzecz więcej niż to absolutnie konieczne :)

Pobierz listę do wydruku

Ile kosztuje wejście na Kilimandżaro?

Nie ma konkretnej odpowiedzi. Koszt mieści się zwykle w przedziale 15-25 tysięcy złotych za całość z lotami. Zależy on jednak od oferty wybranej agencji (lub rezygnacji z niej), Twoich zebranych już zasobów odzieży technicznej, oczekiwanego komfortu lotu, hojności w dawaniu napiwków (obowiązkowy zwyczaj w Tanzanii).

Zejście ze szczytu zajmuje kilka godzin, ale w trakcie zatrzymujemy się na jeszcze jeden nocleg. Kolejna wspaniała przygoda na koncie i minus 6 kg w tydzień - nie można się nie uśmiechać! :)

Kilimandżaro — porady przed wyprawą:

  1. Na Kilimandżaro jest wilgotno. Skrajnie trudno cokolwiek wysuszyć. 15 minut ulewy może zupełnie przemoczyć najlepsze buty z membraną. Rozważ zabranie awaryjnych butów, aby przemoczone treki nie dyskwalifikowały Cię z ataku szczytowego.
  2. Po sieci krążą setki porad dotyczące brania Aspiryny na rozrzedzenie krwi lub łykania środków przeciwbólowych „na wszelki wypadek”. Nie bierz żadnych leków, jeśli nie musisz. Jeśli masz wątpliwość, skonsultuj się z lekarzem, nie wierz wszystkim poradom z internetu!
  3. W Tanzanii nie kupisz kabanosów ani batonów energetycznych. Zabierz je ze sobą z Polski w bagażu rejestrowanym. Weź kilka sztuk więcej, lokalni przewodnicy uwielbiają szczególnie kabanosy :)
  4. Idź powoli. Na początku to niezwykle irytujące, ale docenisz spokojne tempo ze wzrostem wysokości. Rób przerwy na oddychanie. Oddychaj głęboko.
  5. Dodawaj do wody witaminy lub trochę glukozy. Przegotowana woda wypłukuje minerały.
  6. Leć samolotem w butach trekingowych, a do bagażu podręcznego do samolotu spakuj kurtkę puchową i to, bez czego byłoby Ci trudno, jeśli bagaż rejestrowany zaginie. Plan jest napięty, po przylocie praktycznie od razu zaczynasz treking. Wiele rzeczy znajdziesz w wypożyczalni sprzętu, choć ich jakość bywa różna. Jednak butów trekingowych nie kupisz na miejscu.
  7. Pamiętaj o pokorze! Źle się czujesz? Komunikuj natychmiast! Szczyt nie jest najważniejszy. Najważniejsze jest Twoje zdrowie i życie.

Masz pytania? Zadaj je w komentarzu, chętnie odpowiem!

Ocena artykułu: 5/5(15 opinii )
A jak ty oceniasz ten artykuł?
zatwierdź
Beata
2022-03-21
wow, super, brawo!
Dag
2022-09-07
Dziękuję- bardzo przydatne :)
Twój komentarz
Jeżeli tekst Cię zaciekawił, podziel się nim z innymi!
Content Specialist
Moje największe miłości to podróże, jedzenie i... jedzenie. Lubię aktywnie spędzać czas i tylko dlatego mieszczę się jeszcze w drzwiach do biura. W wolnych chwilach czytam, piszę i generuję nowe pokłady pozytywnej energii podczas górskich wędrówek.

Data publikacji: 2022-03-18

OBSERWUJ NAS
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Korzystaj z promocji i nowości!
Marzyciele! Aby spełnianie marzeń uczynić jeszcze prostszym, używamy plików cookies w celach statystycznych i marketingowych :) Więcej w Polityce Prywatności.